Czy kiedykolwiek przyszło nam na myśl, żeby spędzić wakacje „made in Taiwan”? Nie? Ależ powinniśmy! Cudowne jeziora między ogromnymi łańcuchami górskimi, skaliste wybrzeże oblewane z jednej strony wodami Morza Chińskiego, a z drugiej – falami Pacyfiku, zaskakujące nowoczesnością miasta, w których życie płynie w żywiołowym rytmie. Tymczasem jest to przede wszystkim cel podróży w interesach, a przecież Tajwan dysponuje wszystkimi atutami turystyki wypoczynkowej: obyczaje aborygeńskie, dziedzictwo chińskie, wpływy japońskie sprawiają, że wyspa jest zupełnie wyjątkowa.