Niezmordowani amatorzy imprez doskonale wiedzą, że ich mekka leży na Balearach! W kwestii renomy, jaką cieszy się archipelag, nic więcej nie da się zrobić: Ibiza znana jest na całym świecie z niekończącej się nocy i należnym potem dniu odpoczynku na plaży. Myśląc jednak o Balearach tylko w takich kategoriach, popełniamy gruby błąd. Tam, gdzie słońce mniej praży, zachwycimy się spokojnym i uroczym Fort-Mahón czy typowymi dla Minorki targami, mauretańską architekturą na Ibizie i dziką przyrodą na Formentera. Na Majorce czasem pada – udokumentował to Fryderyk Chopin w „Preludium deszczowym”, które na tej wyspie powstało. Jeśli przegapimy tę wyjątkową okazję do poznania tak silnej tutaj kultury hiszpańskiej, będziemy bardzo żałować.